Szkolnictwo wyższe a rynek pracy

Polski rynek pracy oczekuje ludzi z wykształceniem i doświadczeniem. Jak jednak wykazać się tym i tym, skoro uczelnie wyższe nie dają zbyt wielu możliwości w zakresie rozwoju praktycznego? W końcu – bez względu na kierunek – liczba zajęć teoretycznych zdecydowanie przeważa te praktyczne, a nawet więcej: w wielu przypadkach praktyka ogranicza się do trzydziestu dni, przypadających raz na całe sześć lat. Jak więc młody człowiek, świeżo upieczony magister może znaleźć pracę, w której oczekuje się od niego nie tylko wykształcenia, ale i doświadczenia? Odpowiedź jest prosta: potrzeba reformy szkolnictwa wyższego i rynku pracy.

Rynek pracy powinien umożliwiać studentom praktyki i staże w o wiele większym wymiarze, niż ma to miejsce obecnie. Aby tak jednak było, trzeba oczywiście wprowadzić nową ustawę, dzięki której będzie to dla owych firm opłacalne. W krajach zachodnich np. studenci zatrudniani przez firmy na okres staży to nie tania siła robocza, ale szereg wymiernych korzyści ze strony państwa. Dzięki temu szkolnictwo wyższe uczy tam nie tylko teorii, ale także i przede wszystkim właśnie praktyki.

Hej! Mam na imię Marcelina i zajmuje się techniką. Dlatego chciałabym podzielić się z Wami wiedzą, którą posiadam. Od wielu lat pomagam różnym osobom, dlatego pomyślałam, że podzielę się też tym z Wami!
© Wszelkie prawa zastrzeżone